Mozaika Berdyczowska

O tragicznie zmarłych

Bohaterowie nie umierają!

Ostatni bój Pawła Jaszczuka

 

24 lipca Berdyczów pożegnał Pawła Jaszczuka, bojownika z plutonu „Ajdar”, który zginął podczas ataku separatystów i najemników rosyjskich na lotnisko pod Ługańskiem.

Trumna była zamknięta, dlatego jego żona i brat nie mogli go po raz ostatni zobaczyć i się z nim pożegnać. Ceremonia pogrzebowa odbyła się w auli siedziby administracji rejonowej. Następnego dnia Paweł został pochowany na cmentarzu we wsi Andrijaszówka obok mogiły jego matki. Dalej

Wspomnienia

Bohater Majdanu

 

20 lutego 2014 r., Saarbrucken — Niemcy. Ten dzień nie różnił się od innych. Opieka nad małym dzieckiem i kłopoty rodzinne nie pozostawiają zbyt dużo czasu na wspominanie tych, którzy pozostali w ojczystej Ukrainie. Jednak krótkie rozmowy z mamą przez Skypa i wiadomość o tym, że w Kijowie strzelają do ludzi, zmusiły mnie aby włączyć telewizor. W telewizji niemieckiej pokazano uciekających ludzi, a komentator informował, że zostało zabitych dziesiątki ludzi. Później pokazali zdjęcia «niebiańskiej sotni». Wśród nich zobaczyłam zdjęcie znajomego chłopaka. Nie wierzyłam oczom. Myślałam, że się pomyliłam, że mi się przywidziało. Weszłam na stronę facebook z nadzieją znalezienia tam jakiejkolwiek informacji o zamordowanych na barykadach w Kijowie. Na profilu mojej koleżanki znalazłam link z informacją o Bohdanie Solczaniku i wywiad z jego narzeczoną. Ciężko było uświadomić sobie, że ten młody człowiek z dobrymi oczyma już nie żyje. Zapoznaliśmy się w Warszawie gdy braliśmy udział w programie Młodych Naukowców w 2010 roku. Wieczorem młodzież z Ukrainy gromadziła się, śpiewała ukraińskie piosenki i omawiała problemy swojego kraju. Bohdana zapamiętałam jako zawsze uśmiechniętego i spokojnego człowieka, rozmiłowanego w piosenkach, który z wielkim zaangażowaniem opowiadał o bohaterach swojego narodu, którzy oddawali życie za wolność swojej ojczyzny. Nikt nie mógł wówczas przypuszczać, że za cztery lata Bohdan sam stanie się bohaterem i zginie od kuli snajpera. Dalej

Wyrazy współczucia

 

Dnia 18 grudnia minionego roku niedaleko wsi Ułanów w rejonie chmielnickim w wypadku samochodowym zginęła mieszkanka Berdyczowa, żona berdyczowskiego przedsiębiorcy Wiktora Rylskiego — Lilia. Kobieta sama prowadziła samochód i zawsze jeździła bardzo ostrożnie. Niestety z przeciwnego pasa jezdni na samochód państwa Rylskich najechało inne auto. Wskutek doznanych obrażeń Lilia Rylska — pomimo podjętych działań reanimacyjnych - zmarła po kilku godzinach w szpitalu. Rodzina Rylskich posiada czworo dorastających dzieci w wieku 17, 11, 9 i 4 lat. Teraz dzieci zostały półsierotami. Tragedia rodziny głęboko wstrząsnęła społeczeństwem naszego miasta. Ludzie, którzy znali panią Lilię tłumnie przyszli na jej pogrzeb, aby w ten sposób oddać hołd jej pamięci. Wszystkich jej krewnych, przyjaciół, kolegów, współpracowników, znajomych, którzy brali udział w pogrzebie, nie potrafił pomieścić kościół dolny w Klasztorze oo. Karmelitów Bosych. Ludzie stali na dziedzińcu i przy wejściu do kościoła. Dalej

Janusz Kurtyka

Janusz Kurtyka
 

Wśród pasażerów prezydenckiego samolotu, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem znajdował się prezes Instytutu Pamięci Narodowej Janusz Kurtyka.

Dla zwolenników — sprawny organizator, zapełniający białe plamy w historii Polski. Dla przeciwników — manipulujący teczkami orędownik czarno-białej wizji historii. Niezależnie od tego, kim był Janusz Kurtyka, dzięki jego pracy jako prezesa IPN wiemy dziś o historii PRL znacznie więcej niż wcześniej.

Janusz Kurtyka był z wykształcenia historykiem — ukończył studia na Wydziale Historyczno-Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, a od 2000 r. był doktorem habilitowanym nauk historycznych. Specjalizował się w mediewistyce, był autorem ok. 140 publikacji. Dalej

1