Mozaika Berdyczowska

Walka o duchowość w Dniepropietrowsku

Walka o duchowość w Dniepropietrowsku
Dniepropietrowsk jest trzecim co do wielkości miastem Ukrainy. Znajduje się w obrębie katolickiej diecezji Charkowa i Zaporoża, która zasięgiem obejmuje około 60 000 katolików, czyli 3% tamtejszej ludności.

Kościół w Dniepropietrowsku zbudowali katolicy 130 lat temu. Jest to jedyny katolicki kościół w tym mieście, zbudowany w neogotyckim stylu, trzynawowy, z dwoma wieżami przy głównym wejściu. Aktualny wygląd zewnętrzny jest stanem z roku 1951, tzn. z czasów rekonstrukcji kościoła dokonaną przez władzę sowiecką.

Kościół p/w św. Józefa został zbudowany w 1877 r. na podstawie projektu polskich architektów Alberta Brodnickiego i Stanisława Charmańskiego. Starania o pozwolenie na budowę w carskiej Rosji trwały ponad 40 lat. Parafia, składająca się z przybyłych z Europy specjalistów od przemysłu hutniczego, w 1917 r. liczyła ponad 10 tys. osób. Największą grupę w tej liczbie stanowili Polacy. Za ich fundusze kościół został wybudowany i przyozdobiony freskami z napisami w języku polskim. Po rewolucji październikowej parafia doświadczyła prześladowań wiele osób świeckich zostały aresztowane i rozstrzelane. Do 1937 r. dziesięciu księży katolickich z kościoła p/w św. Józefa zostało zamordowanych przez władze sowieckie. Upamiętnia ich męczeńską śmierć tablica pamiątkowa umieszczona w kościele. Proboszcz, ks. Wincenty Skwirecki, został rozstrzelany przez NKWD przy ścianie prezbiterium kościoła.

W 1947 r. parafia już liczyła tylko 200 osób. W 1948 r. budynek kościoła został zarekwirowany na rzecz państwa i władza sowiecka przemieniła go w salę sportową, a w miejscu prezbiterium ustawiono «ring bokserski». Parafia została wyrejestrowana, a parafianie rozproszyli się na długie lata.

W 1991 r. katolicy Dniepropietrowska, którzy na podstawie ogłoszenia umieszczonego w miejscowej gazecie zebrali się przed drzwiami odebranego ich przodkom kościoła, rozpoczęli starania o jego zwrot. Nastąpiła długa walka o oddanie świątyni, która miała trwać przez najbliższe 20 lat.

Konflikt nasilił się w 1998 r., gdy kościół bezprawnie sprzedano kalifornijskiemu przedsiębiorstwu Dugsbery Inc., związanemu z jednym z ukraińskich oligarchów. Oligarcha ten zdecydował się przebudować kościół na centrum handlowe. Rozpoczął od burzenia dachu w 2007 r. Ten barbarzyński akt spotkał się ze stanowczymi protestami wiernych. Parafianie postanowili bronić swojego kościoła i przez ponad miesiąc dzień i noc modlili się na ulicy mieszkając w namiotach, by pilnować świątyni. Udało się ją tylko częściowo uratować. Niszczenie kościoła zostało wstrzymane i rozpoczęły się procesy sądowe. Solidarna modlitwa tysięcy katolików Ukrainy i całego świata oraz nacisk opinii publicznej przechyliły szalę na korzyść kościoła, choć Dugsbery na różne sposoby próbowało doprowadzić do rewizji orzeczeń.

W sierpniu 2009 r. sąd w Dniepropietrowsku przyznał prawo własności kościoła parafii i wierni uroczyście weszli do swojej świątyni. Po wejściu do kościoła zobaczyliśmy na środku ogromną górę śmieci i porozrzucane na niej belki i cegły dachu kościoła. Po tych wydarzeniach nastąpiła ostra reakcja poprzednich właścicieli, którzy nie chcieli się pogodzić z faktem utraty budynku. Parafianie znowu przystąpili do obrony i zamknęli się w kościele, by nie dopuścić do odebrania go siłą przez ochroniarzy Dugsbery. Tym razem rozbiliśmy namioty w kościele wśród zwaliska śmieci. Przez cały następny rok katolicy z Dniepropietrowska nie wychodzili z kościoła pilnując w dzień i w nocy odzyskanego z takim trudem Bożego Domu. W październiku 2010 r. walka o odzyskanie kościoła została zakończona. Otrzymaliśmy dokumenty potwierdzające własność. Rozpoczął się czas odbudowy.

Za szczególnego patrona odbudowy – obok św. Józefa, patrona parafii – obraliśmy św. O. Pio. Jego figura przywieziona przez Grupę Modlitwy O. Pio z Włoch, uroczyście została poświęcona w dzień parafialnego odpustu. Kościół nie posiadał sklepienia i dachu. Na ścianach wewnętrznych były widoczne ślady po pożarze, który miał miejsce na skutek podpalenia kościoła w 2006 r. Widniały się na nich także zacieki od deszczu. W prezbiterium można było zobaczyć zabytkowe freski, które odsłonił lejący się po nich deszcz. Pierwszym napisem, który udało nam się odczytać, był fragment Kazania na górze: ...«Błogosławieni czystego serca». Budynek świątyni znajdował się w stanie krytycznym. Dewastowany przez wiele dziesiątków lat, podpalony, okradziony z historycznego wystroju, ze zniszczonym sklepieniem, wydany na działanie mrozu i wilgoci, z dnia na dzień tracił bezcenne freski. Brak podjęcia odpowiednich działań mógł przyczynić się do całkowitego zniszczenia części obiektu. Pierwsze prace remontowe miały na celu zabezpieczenie przed całkowitą degradacją kościoła; odbudowanie i przywrócenie pierwotnej świętości budynkowi świątyni; odnowienie odkrytych na ścianach wewnętrznych fresków z napisami w języku polskim – części narodowego dziedzictwa na Kresach Wschodnich.

Teraz parafią opiekują się Bracia Kapucyni. Wspólnota liczy czterech zakonników. Oprócz obowiązków duszpasterskich w parafii bracia działają w oddalonym o 50 km sąsiednim mieście. Opiekują się także ewangelizacyjnymi szkołami, które mają filie po całej Ukrainie. W parafii Msze św. są odprawiane w trzech językach: po polsku, rosyjsku i ukraińsku. Parafia jest niewielka – liczy około 400 osób. Po oddaniu kościoła zauważa się jednak jej szybki liczebny wzrost. Już od kilku lat są zbierane fundusze od parafian na pokrycie wydatków związanych z odbudową kościoła. Możliwości parafian, w stosunku do potrzeb, są bardzo skromne. Dlatego prosimy wszystkich dobrych ludzi – wesprzyjcie nas darem serca w trudzie odbudowy naszej świątyni. Za każdą ofiarę, tak duchową, jak i materialną – nawet najmniejszą, będziemy ogromnie wdzięczni.

Wspólnota parafialna kościoła św. Józefa
w Dniepropietrowsku

Podziel się linkiem:

Komentarze

Imię z nazwiskiem
Poczta z małpą
Komentarz
 
Яндекс.Метрика