Mozaika Berdyczowska

Uwaga! Oszuści wśród nas!

Do czego potrzebny jest e-konsulat?

Do czego potrzebny jest e-konsulat, jeśli dostęp do niego jest utrudniony, a ostatnimi czasy w ogóle jest niedostępny, bo brakuje wolnych terminów.

Dopóki nie zostały uroczyście otwarte na Ukrainie centra wizowe, pobierające od obywateli Ukrainy opłatę w wysokości 19,5 euro, to system zdalnej rejestracji e-konsulat był bardzo sprawny i wygodny. Każdy mógł skorzystać z tego serwisu i tą drogą łatwo i szybko wyrobić sobie wizę bez zbędnego wysiłku i kłopotów. Przez trzy lata sama korzystałam z tego systemu i dotychczas był on bezpłatny i łatwy w obsłudze. Ale w naszym kraju jeżeli coś dobrze działa, to niestety nie trwa to długo. Latem 2013 roku zauważyłam, że w systemie e-konsulat coraz trudniej się zarejestrować, gdyż ciągle brakuje wolnych terminów. Na wolne terminy trzeba było dosłownie «polować». Zaistniałą sytuację można było tłumaczyć porą roku, gdyż latem najwięcej ludzi jeździ do Polski. Może i dlatego brakowało wolnych terminów na e-konsulacie?

Ale teraz jest zima, a sytuacja nie uległa poprawie. W styczniu 2014 r. próbowałam wejść do e-konsulatu aby wyrobić dla siebie wizę. Przez cały miesiąc nie udawało mi się «upolować» wolnego terminu w Konsulacie RP w Winnicy. Ostatecznie zdecydowałam się zgłosić do Centrum Wizowego w Żytomierzu, aby z odpowiednim wyprzedzeniem wyrobić nową wizę, gdyż bliżej lata może to być wręcz niemożliwe.

W internecie znalazłam stronę Centrum, wybrałam miasto Żytomierz i zarezerwowałam termin na 6 lutego. Na moją pocztę elektroniczną przyszła odpowiedź z Centrum z zaproszeniem do złożenia wniosku wizowego i dane konta bankowego na który powinnam wpłacić 150 hrywien na imię jakiegoś R. Swieżyńskiego, który reprezentuje Centrum wsparcia wizowego. W e-mailu poinformowano mnie również, że jeżeli podanej kwoty nie wpłacę do godz. 15:00 dnia 31 stycznia, to termin mojej wizyty zostanie odwołany. Oczywiście dokonałam wpłaty na konto i 6 lutego udałam się na plac Zgody nr 6 w Żytomierzu, aby złożyć w okienku swoje dokumenty wizowe. Dziewczyna uprzejmie przyjęła moje dokumenty i dała mi przekaz do «Kredobanku», gdzie powinnam na konto wpłacić jeszcze dodatkowo 200 hrywien za usługi Centrum. Na moje pytanie: za co zapłaciłam wcześniejsze 150 hrywien, dziewczyna odpowiedziała, że ich firma o niczym nie wie, a tym bardziej nie zna odbiorcy moich pieniędzy, czyli R. Swieżyńskiego. W rezultacie moja wiza, jako osoby posiadającej Kartę Polaka, którą mam prawo wyrobić bezpłatnie, kosztowała dla mnie 350 hrywien.

Powstaje pytanie: do czego potrzebny jest e-konsulat? Dlaczego o tym, że za wyrobienie polskiej wizy trzeba w sumie zapłacić 350 hrywien, polscy urzędnicy z MSZ nic nie mówią? Gdzie trafiają pieniądze obywateli Ukrainy, które ci wpłacają na konto Centrum Wsparcia Wizowego? Może to jest oszustwo? I kim jest pan R. Swieżyński? Nie byłam w stanie sama tego wyjaśnić i dlatego zgłosiłam się na milicję. Może uda się dowiedzieć prawdy? A moich rodaków chcę ostrzec, aby nie wpłacali żadnych pieniędzy na konto 26005052317334 ОКПО 2485301331 МФО 351533 Bank odbiorcy m. Charków ОРУ ПАТ КБ «Приват Банк» «Сервісний візовий центр** за консультаційні послуги оформлення візи». To są dane oszustów, którzy nie wiadomo za co pobierają pieniądze od Polaków i Ukraińców.

Iza Rozdolska

Podziel się linkiem:

Komentarze

Imię z nazwiskiem
Poczta z małpą
Komentarz
 
Яндекс.Метрика